Jesienne porządki.
Na zdjęciu Roksana. Jedna z moich wychowanek na świetlicy. Uwielbia aparat. Pozuje też całkiem nieźle.
I jak patrze na te zdjęcia to przypomina mi się pierwsze zdanie Basi wypowiedziane po obejrzeniu efektów spaceru
"Zabraniasz dzieciom się uśmiechać?".
Prostując - nikomu nie zabraniam się uśmiechać :) wręcz przeciwnie. A to, że na zdjęciach niektórzy wolą nie pokazywać swoich siekaczy - cóż, jego brocha :}

Tegoroczna jesień była przepiękna i nikt mi nie powie, że nie!

A testy Nikona wrzucę wkrótce :)

This entry was posted on czwartek, 18 listopada 2010 and is filed under ,. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0. You can leave a response.