Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ja. Pokaż wszystkie posty
stoimy z boku, policja śpi na drzewie, anioły bombardują ziemię...
Wyglądasz właśnie tak... Jakbym Cię znał i nic nie mówisz...
Nie dotykasz tylko patrzysz właśnie tak...
i tak na pożegnanie dzisiejszej sesji :> Buszująca w naszych lokalnych wodorostach;] (Michale, jeśli tu zajrzysz, to to jest właśnie ta górka, z której Ci machałam jak Ty mi machałeś z wieży Ajfla:})Zdjęcia z tej części są dziełem Nataliony i chce jej za nie podziękować:D bo to pierwsze takie nasze wyjście, kiedy to ja mam więcej zdjęć niż ona (one)
Cieszę się też z tego powodu, że udało mi się ją pocieszyć, chociaż sytuacja wyglądała na beznadziejną. Takie spacery przydają się w takich dziwnych sytuacjach.
W przyszłym tygodniu matury:>
Szoł mast goł on.
i w przyszłym tygodniu sesja z Mundasem i Magdą:>
jest dobrze.
wracaj.
I przedkościelne jedno ;)Wszystkie zdjęcia w tej oto notce zostały wykonane przez Malwinę Paszek (której bardzo dziękuję, bo wreszcie mam zdjęcia na których ja jestem i które mi się naprawdę podobają:D)
Te 8 zdjęć plus jeszcze jedno, którego nie dałam rady wrzucić tutaj teraz zaraz, znajdziecie w Muzeum w Zdunach na mojej wystawie ;) można sobie iść i zwiedzać kiedy tam pasuje i w ogóle, przez cały miesiąc jeszcze będę wisieć, więc nie ma problemu ;) no:}

I jeszcze jedno takie, mam nadzieje, że nie będzie mi miała tego za złe.
I tutaj z tego miejsca macham do Aguteki mojemi trzema zdrowemi kończynami, trzecią prawie dziś straciłam, jak tak teraz o tym myślę, to jakbym trochę inaczej stąpneła, to bym miała pół roku w plecki. Złamana noga w kostce ponoć właśnie tyle się goi. Więc wybacz, Ag, ale tą moją dzisiaj poszkodowaną nogą Ci nie kiwne. Ahha, i nigdy nie ufajcie swojej intuicji, która niekiedy płata figle, mówiąc że tam nie ma już kolejnego schoda. :P






























