Pokazywanie postów oznaczonych etykietą portret. Pokaż wszystkie posty

No Comments »

W południe lata na krańcu świata...
***
***
***
na szybciora, mały spacerek fotograficzny.
Wrzesień idzie.
Praga idzie.
wszystko idzie. że tak sobie bezczelnie sparafrazuje Wielkiego Myśliciela.

No Comments »

Starowinki
z lodem.
wstrząśnięte nie mieszane.
miałam już dawno dodać, ale mi się nie chciało.

No Comments »

Półkolonie z ZOKiem
Pan Stasiu nasz najstarszy wolontariusz :)
W zeszłym roku była delfinem.
Młody uwielbiał strzelać takie miny.
A w Aquaparku było ładne światło.
i za takie coś uwielbiam 50mm.
i za to też.
Kuba
Jasiu.
Dedu to nie on.
Łysy. Kolejny z naszych wolontariuszy.
Filcowanie.
zamyślona.
robótki ręczne.
ach, te baby.

Regular Ordinary Polish Meal Time:->

w sumie to nawet nie streszczenie półkoloni. Kilka luźnych zdjęć z lutego. Zaległości, że hej ho. totalnie nie miałam chęci do wrzucania tu czegokolwiek. Sporo się wydarzyło, ale już nie pamiętam co. jest już bardzo późno, pora już spać.

Jagoda

No Comments »

Jagoda.
Przybyła do nas (do Blendy) i została. Obfotografowana przez ich troje i mnie.
Chyba nie nadaję się do poważnych sesji, bo zawsze walnę coś takiego, że nie idzie utrzymać powagi :P
O przestawianiu (totalnie przypadkowym) sprzętu już nie wspomnę. Pomimo tego, efekty naszej współpracy podobają mi się i generalnie rzecz biorąc było wesoło :)

wczoraj przybyło mi nowe dziecię do opieki. Nic, tylko czekać na cieplejsze klimaty i w drogę!

Karolina

No Comments »

Zima na ramiona moje spadła.
Niewinnością. Białym śniegiem.
Pierwsza gwiazda już na niebie. Nie ma... Nie ma ciebie...
Ale my się tym nie przejmujemy i jasno patrzymy w przyszłość.
Bo co się odwlecze, to niech spitala nam z oczu i z serca.
Parafrazując wieszcza obwieszczam.
albo raczej obwieściłam. Zdjęcia z końca zeszłego roku kiedy śnieg był świeżutki jak szczypiorek na wiosnę i kiedy brak było chęci na cokolwiek. Teraz są jakieś chęci ale brak śniegu. Ach, ironio. Dobrze, że Bozia dała łapki i farbki, to sobie przynajmniej w tej materii nieco poużywam.
Tydzień do końca sesji, a ja już mam ją w poważaniu.
Co do samych zdjęć - jak zwykle - Karolina.
Chyba czas zmienić modelke ;))

No Comments »

Bartek.
Zza szyby.
Bartek zdziwiony.
Bartek przebrany.

Szybciutkie zdjęcia stworzone na potrzeby świetlicowych zajęć fotograficznych. Zażarty był bój pomiędzy grupami, które ubierały modeli. Basia z pewnością miałaby wobec mnie mordercze zamiary jeśli umieściłabym tu jej zdjęcie, więc umieszczam tylko Bartka.
Za tydzień o tej porze - Studzionki. :-O ale ten czas leci.

No Comments »

Sylwia.

Kiedyś tam dawno wrzucałam zajawkę z tego spacerku.
Pamiętam, że było wtedy okropnie zimno i z tego powodu cały nasz plan trafił szlag. Śnieg w tamtych okolicach nie prezentował się zbyt dobrze. W ogóle się nie prezentował. Kij i wiosło.
Ale coś tam ustrzeliliśmy zanim zza zakrętu wyszli ludzie i patrzyli dziwnie.
Ale i tak największy strach miałyśmy, kiedy w wagonach coś zaczęło stukać. I nieważne, że stały na bocznicy. Irracjonalny strach, że zaraz cały sznur wagonów ruszy był silniejszy. No dobra, mróz był silniejszy :P
Pierwszy noworoczny spacer.

No Comments »

Plakat.
na zaliczenie pracowni komputerowej ;) Co prawda w mojej wersji bardziej zajęcia z techniki/plastyki niż pracowni komputerowej, ale cóż...
Taka mała (format A0) wycinanka.
Trochę mi to zajęło. Głównie ze względu na bark chęci i lenistwo, niż faktyczny poziom "zaawansowania".
Wersja baaardzo robocza. Co prawda nigdy wcześniej nie miałam do czynienia z cięciem tak dużych form, ale ta sprawiła mi wiele frajdy. Szczególnie, kiedy przypadkiem ucięła się jakaś głowa :-O
Z efektem AXE. Powieszona w korytarzu i podświetlona światłem z kuchni ;-)

Do druku poszła jednak wersja jasna. Zabawa spodobała mi się na tyle, że w planach kolejne wycinankowe cuda-wianki.

1 Comment »

Szczęśliwego Nowego Roku 2011!
Nie chce mi się podsumowywać mijającego roku. Nie chce mi się ruszać z domu, a za pół godziny mam być juz na miejscu. Objadłam się pomarańczami, bo mandarynki juz mi się przejadły. Czekam na styczeń, bo czuje, ze moze być fajnie.
a więc wychodzę.

No Comments »

Jesienne porządki.
Na zdjęciu Roksana. Jedna z moich wychowanek na świetlicy. Uwielbia aparat. Pozuje też całkiem nieźle.
I jak patrze na te zdjęcia to przypomina mi się pierwsze zdanie Basi wypowiedziane po obejrzeniu efektów spaceru
"Zabraniasz dzieciom się uśmiechać?".
Prostując - nikomu nie zabraniam się uśmiechać :) wręcz przeciwnie. A to, że na zdjęciach niektórzy wolą nie pokazywać swoich siekaczy - cóż, jego brocha :}

Tegoroczna jesień była przepiękna i nikt mi nie powie, że nie!

A testy Nikona wrzucę wkrótce :)

No Comments »

Z Adamem gdzieś w lesie.
męska rzecz.
jest zbyt gorąco, żeby wymyślać cokolwiek.
stanie się tak, że któregoś dnia w ogóle sie nie zjawie. Nie stanie się nic. Nie zmieni prawie nic. Nie zmieni się nic prawie...
pyk pyk i na ryby.
c'mon baby! :>
I Adam w pełnej krasie.

Zdjęcia z pewnego czerwcowego popołudnia. Nie udało mi się dodać ich prędzej, bo cudownym zrządzeniem losu i zarządzeniem kilku wspaniałych osób zostałam porwana w góry.
Można porywać mnie częściej;))
A wracając już do samych zdjęć... Bardzo sympatyczna i spontaniczna sesja. Fajnie tak czasem wyjść na spacer i poznać kogoś kogo kojarzy się tylko z widzenia :)

I co, i kto teraz ma swój świat, swoje kredki i swojego blogaska?