Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wakacje. Pokaż wszystkie posty

No Comments »

No to Frugo!
jedziemy z tym koksem. Frugo znalezione w jakimś sklepie w Zakopanem pod przejściem z Krupówek na Gubałówkę. Za każdym razem, kiedy jestem w Zakopanem kupuję te żółwiki. Absolutnie najładniejsza drewniana zabawka jaką widziałam :) i tylko w jednym miejscu można je znaleźć. I przepięknie pachną bejcą. I jeden z nich czeka na swojego właściciela, który ma długi zapłon ale w końcu się pewnie ogarnie i go przygarnie :P
Pod Siklawicą. Szczerze mówiąc, myślałam, że będzie to jakiś porażający widok. Huk wody, opadnięte szczęki i inne tego typu atrakcje. A tu o. Wodospad. W Tatrach Zachodnich, w górnej części Doliny Strążyskiej. Pod północną ścianą Giewontu.
przy końcu wodospadu takie o. trochę wody :)
Pucio młodszy zdobywca Siklawicy.
Waldek i Krzysiek - nasi kierownicy wycieczki. Szybki look w mapę i idziemy dalej. Obawiam się, że to ta sama mapa na której Paulina poszukiwała Zdun :-D
pan, który brejkał wszystkie rule. Skoro lubi?

No Comments »

Wyjazdowo część 2. :}
Targ w Nowym Targu. Bardzo specyficzny. Czasu było niewiele, ale poniższe zdjęcie pokazuje nieco różnorodność tam. Szczególnie wpadły nam w oko dywany ;)))
No ;}
Skansen nie powiem gdzie, bo nie pamiętam.
Ogólnie w tymże skansenie chodziło o to, że są tutaj chałupki w których kiedyś mieszkali górale.
I jest pokazane jak te chatki zmieniały się w przeciągu wieków :)
I dziura w okopconej komnacie. Tu wędzili oscypki i ściany były w kolorze węgla :}
A tu komnata biała. Tzn biała z racji kontrastu do tamtej. Bo w sumie była tak samo ciemna jak tamta ;}
Zepter :>
Kordełki i kołyska.
i małe centrum wyrobu muliny z alpaki ;>
Okno z widokiem na świat.
Ule. Urszule. I miodek :>

A tu było całkiem sympatycznie, gdyby nie pani która studiowała Etnologie i ciągle komentowała to, co opowiadała pani przewodnik. I wtopiła głupim pytaniem o tamtą małą izdebkę, która była pokojem sołtysa! ha. Nie ma głupich pytań, ale odpowiedź sprawiła, że zrobiło jej się głupio :D Po cichu wszyscy kibicowaliśmy pani przewodnik. A po usłyszeniu naukowego wywodu, że w 17w. nie było zapałek wymiękliśmy i zajęliśmy się poszukiwaniem kóz, które od początku spaceru podjadały nasze bułki...

No Comments »

Z serii: Przepraszam za koleżanki!
Hamlet Polny. W klimatach totalnego szaleństwa, wciągania się na baloty, uciekania przed dziadkiem z psem i ponętnych spojrzeń z zielonymi koralami w ustach. Tak przyszło mi pracować(?) a raczej świetnie się bawić z Łukaszem i Sylwią.
Łukasz nie lubi pozować, a tak przynajmniej się tłumaczył, ale kiedy jest się podobnym do Keanu Reevesa, to nie można nie lubić pozować, po prostu nie wypada :) tu podoba mi się światło w jego oczach. Mjut-malina:}
Szczerze powiedziawszy, miniony tydzień był po prostu wypaśny :} Od samego poniedziałku, aż po ostatnie godziny piątku.
I wspomniane zielone korale :} kupowane u rumunów na targu za 2zł doskonale spełniły się w roli przygryzajki.
naked-naked ;}
Królu złoty :D
Uśmiech się, policz dobra czas. Zły duch jest tak daleko stąd... ^^
Ups, I did it again! :D czyli Sylwia z torbą z Pepe Panem Dziobakiem robi mi reklame :D
torby na zamówienie, dowolne wzory i kolory ;) kontakt na priv.
i ponownie Sylwia :}
Family portrait.

Family, bo Łukasz to prawie jak rodzina ;D (a dodatkowo pierwszy model rodzaju męskiego!) Ślązak, ale swój, zdunowski. I chociaż przez dobre trzy lata się nie widzieliśmy, to wydarzenia ostatnich kilku dni sprawiły, że już tęsknie za tym co było i za tym co będzie. Za rok Meksyk ;D

ech, chciałam tyle napisać, a słowa uciekają mi spod nóg. nNie chciałabym nic zapomnieć, ale patrząc na zdjęcia, dni w kalendarzu wiem, że nie zapomnę. Niedopity napój na biurku, szkice rozsypane po podłodze, kartony podwędzane z pizzeri, czy chciałaby się pani przejść, albo wymienić koszulkami... Grill u Sylwii, dyskoteka, 100 pytań do Cosmopolitan odczytywanych przy świetle latarnii ;} burzy nie będzie i w końcu przepraszam za koleżanki...

Nie, tego nie da się zapomnieć ;} Wiem, że za chwilę to przeczytasz.
Dziękuję, że przywróciłeś mi wiarę w ludzi:*
a Sylwii, za to że jest, bez względu na to, czy jestem fajnym towarzystwem czy nie ;)

No Comments »

Warsztaty rozmaitości.
Półkolonie 2009 upłynęły nam pod znakiem śniętych ptaków. Nie przypadkowo w drugim tygodniu wybraliśmy się do wioski indiańskiej która nosiła nazwę Raven Territory.
czyli innymi słowy "calne kluki" :>
kącik piękności, tu brylowały Ania i Sylwia.
a ku ku!
Absolutnym hitem każdej imprezy jest malowanie twarzy, ale o tym już chyba wspominałam. Tegoroczne półkolonie upłynęły pod znakiem zombiaków, wampirów i innych takich straszności.
Kiedy nie ma już innego wyjścia, nawet toaleta jest dobrym miejscem na połowy ryb ;>
Złota rybka z wyłączoną funkcją trzech życzeń.
Maciuś "ugryzłem pana Stasia w ręke" w kółku.
bańki są najlepszym sposobem na odchamienie, przetestowane na dzieciach...
łódki z origami na parapecie w świetlicy.
Sylwia i jej prom do Sopotu.
Kałamarnica z elementami decoupage'u
keep on smiling, chciała zdjęcie, bo nie miała żadnego.
Dwa wymalowane dziuby :))
w takim przebraniu z pewnością rządzi na dzielni... :>
Pokaz mody, chłopaki się spisały!
i wspomniana wyżej wioska indiańska.
z Sylwią i Anią :}
i ponownie bańki tyle, że w innym wydaniu.
Poławianie złota, uch, jakie emocje ;)
Jaka frajda :D
Weronika poszukiwana.
I nasze małe indiańce poszukują złego.
Oj ti, ti!
Do mnie fikasz?
Obiecywane na początku calne kluki. a właściwie jeden.
W środku Tipi.
Przesympatyczny indianiec :)
Prawie jak Pocahontas ;) młoda jest dobra w tenisa, eee... poza stołowego :)
Poszukiwani...
Tinki-Łinki mówi pa-paa!

No i ewakuacja do Niechorza :] wolna chata męczy.

11.09.09 godz. 19.00 galeria "Na Stryszu" Ratusz, Zduny. zapraszam na wystawę moich rysunków. Stosowny plakat pojawi się wkrótce;)