Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ptaki. Pokaż wszystkie posty
Ptaki - blokersy.
Kos. Przybycie tego gościa jest zawsze pełne emocji. Bo nie dość, że przylatuje rzadko, to podziuba chwilkę, z premedytacją zapozuje i odleci. Nie boi się jednak obecności ludzi i aparatu. Upodobał sobie słonecznik :}
A ta ciekawska sikorka chciała na bezczela podejrzeć, co dzieje się za szybą. Oj, jak ja lubię te latające stworzonka!Gdzieś mam zapodziane zdjęcie dzwońca. Nie chce mi się szukać. Wrzuce przy kolejnych śniegach, bo teraz ptaszki znalazły chyba inne miejscówki z jedzeniem i nie widać ich zbyt często odkąd stopniały śniegi. Może to i dobrze?
Robimy karmnik.
jak widać. Niektórzy układają tarota, inni gwoździe.Ale po kolei. Do zrobienia karmnika przydadzą się:
Dalej sprawa jest prosta. Wystarczy przyszykowane deseczki połączyć ze sobą za pomocą śrub lub gwoździ.
I przymierzyć czy będzie pasował ;->Po tym wszystkim karmnik należy wystawić do ogródka/za okno/na balkon/gdziekolwiek nasypać nieco ziarna (zależy jakich gości się spodziewamy. Saren nie przewiduję, więc nic im nie sypałam. Jak przyjdą, to się zdziwię. Zdziwię się tym bardziej, że mieszkam dosyć wysoko. W moim karmniku dla przykładu znajdują się ziarna słonecznika, pszenicy, płatki owsiane, słoninka i jakieś inne ziarenka z jakiejś karmy dla ptaków.
Zima to też życie!
Co prawda niedźwiedzie i inne takie duże napchały sobie brzuchy igliwiem i poszły spać. Generalnie uważamy, że na zimę świat zamiera, zasypia. Niedźwiedzie zasypiają, myszy zasypiają, wiewiórki, drogowcy też zasypiają...Co w pewnym sensie jest prawdą, ale nie znaczy to, że wszystko śpi i ma nas, ludzi w poważaniu. Odkąd z drzewa przed moim oknem opadły wszystkie liście - zobaczyłam nowy świat. Znalazłam nowy, świergoczący punkt widzenia.
Niestety nie dysponuję odpowiednim sprzętem, do tego typu bezkrwawych łowów, ale to, co widzę co dzień za oknem z nawiązką wynagradza mi te braki. Nigdy w życiu nie pomyślałabym, że tyle skrzydlatych stworzonek może mieszkać praktycznie pod moim nosem.
Poza wyżej upolowanymi Sikorkami Modrymi i Bogatkami za oknem wesoło śmigają także grubodzioby - przeparadował mi jeden po parapecie! Dumny jak paw, brązowiutki, śliczny! chwilami przylatują tu także gile, jemiołuszki tak jak TU i inne ptaki, których nazw jeszcze nie znam a zdjęć jeszcze nie mam :> Ale spodobał mi się temat, więc mam zamiar nieco bardziej się zainteresować.
Póki co dokarmiam braci mniejszych słoninką, chlebem i ziarnami za co one odwdzięczają mi się możliwością bezkarnego obserwowania :)
Już słyszę głosy lamentu - a po diabła przejmować się jakimiś ptakami? A po to, że zima to nie tylko mróz, śnieg, zaspy i korki na drogach. To także przepiękna pora roku, która pozwala nam zobaczyć to, co wiosna i lato chowają przed nami za liściem.
I'm thinking of you...
To już któryś rok, jak tam odpoczywamy. Co prawda nie lubię morza i zdecydowanie bardziej kręcą mnie góry, no ale cóż. Takie wyjazdy niosą za sobą fajne wspomnienia, więc generalnie nie ma co narzekać. Koncert happysadu trzy lata temu, spotkanie z Agatką, wypominane mi do teraz historie z Kebabiarzem i wszystko inne... ile to już lat minęło?Wróciłam z Poznania. Tym razem było jakoś inaczej. Rysunek fajnie, upierdzieliłam się węglem po same łokcie. W nocy nie mogłam spać. A później przyszły wiadomości. Aniu, gratuluję :))
Poznań był dziś mniej rozgadany niż ostatnio. Ogromna cisza i spokój pogrążyły dziś to miasto. I w dworcowym barze zabrakło hot-dogów za 3.20zł. I chociaż odpadała mi ręka od dźwigania ciężkiej torby to udało mi się dokarmić głodujące na jesień wróbelki i gołębie. Równo rok temu trwała niekończąca się parapetówa na Niecałej... To już rok?






















