
Open your eyes, open your mind...
w drodze na "za stadion"
urzekła mnie jego historia.

Wielki kombak!
czyli koniec świata odwołany ;)
Tych wszystkich, którzy nabrali się na koniec kavenawe oświecam: dziś prima aprilis:D
ad foto.
Zdunowski ratusz.
Kavenawe ma już ponad rok, a ja nadal nie mam w swoim dorobku zdjęcia ratusza z mojej małej wsi na końcu świata. No przepraszam bardzo, dziś to nadrabiam:}

Z dniem dzisiejszym usmiercam Kavenawe. Jest mi troche smutno z tego powodu, ale nałozyło się sporo rzeczy, których nie ogarniam dlatego czas powiedzieć sajonara bejbe.
W tym momencie specjalne pozdrowienia dla:
Agi, za to że tu zagląda, podtrzymuje na duchu kiedy trzeba i komentuje ze az głowa boli a przede wszystkim, że lubi krowy.
Hódej, za to że tu zagląda, czasem pisze i w ogóle ze lubi kafelki
Mundasowej, że nie potrafi zapamiętać nazwy kavenawe i za to ze wytrzymuje ze mną w ławce.
Normalne pozdrowienia dla:
Nataliony, Olka, Aśki, Arka, ekipy rządzącej z muzeum za ciche obserwowanie moich mordeczych poczynań fotograficznych i za to że od czasu do czasu bąkną to lub tamto;)
dla Piotrasa, który od czasu do czasu coś powie na temat fot i wspiera o ile nie zapomni
dla Sokoła, za to ze zapomniał, że jako pierwszy dał mi możliwość spotkania sam na sam z fudżi:> (co w wypadku Arka możliwym nie było, bo był o swojego fudzi strasznie zazdrosny ;) )
dla Państwa Antonich, którzy stoją na moim biurku i patrzą na mnie swoimi zdziwionymi drewnianymi oczyma.
I dla tych wszystkich których nie wymieniłam, a którzy starają się być miłymi albo chociaż mało upierdliwymi.
Super-speszjal pozdrowienia:
dla ... szczerze poweidziawszy nie wiem. sie namyślę to napiszę. :P
edit
dla Michała, najwygodniejszego krzesełka w szatni jakie znam :>
Tajm tu sej gudbaj.
dziękować, za cały rok kavenawe.


