Trochę więcej szczegółów, żeby nie było, że jakiś fotomontaż czy coś.
I sama postać Włóczykija. Mój ulubiony bajkowy bohater. Zawsze i wciąż:) Wiecie co w nim było fajnego? to, że zawsze był niezależny, że podążał za swoimi marzeniami, że był WOLNY.Tyle o samej "scenie", teraz może coś o przeznaczeniu malunku:
Daawno, daawno temu, (szczerze powiedziawszy jakoś pół roku już będzie?) Marcin poprosił mnie o rysunek Włóczykija. Wreszcie, przed paroma dniami udało mi się zrealizować projekt w przypływie nagłej radości i weny. Teraz kiedy już powinnam się z nim rozstać, jakoś nie za bardzo mam na to ochotę... ale u mnie leżałby tylko ten mój Włóczykij a u Marcina se powisi.
Media:
Akwarele, kredki akwarelowe, kredki słota i srebrna,
Aaa, zapomniałabym, te takie kwadraty, to taki mój dziwny pomysł na urozmaicenie :> więc nie fikać kurde.
wszelkie cosie, proszę w komentarzach.
by ja.








