No Comments »

Procesja Bożego Ciała w Zdunach
No tak, na sam początek się spóźniłam, bo tak to jest, jak się wstaje o godzinie 7.51 a procesja zaczyna się o 8.15 a ja z domu bez śniadanka nie wyjdę bo wówczas warczę i gryzę i patrzę na ludzi jak na potencjalne kanapki. Żart.
Tak mi się ładnie pani ustawiła :> Z aureolą.
Orkiestra.
Stąpam ciężką nogą, idę swoją drogą.
"Oto ja jestem z wami!" Jeden z ołtarzy.
Dzieci sypiące kwiatki, niosące lilie i poczty sztandarowe.
Mały elegant :}
I znów podobnie.
Bo życie wcale nie musi być smutne :)
Jeden z ciekawszych zdunowskich motywów. Ratusz w Zdunach.
Procesja koło Muzeum w Zdunach.
Ponownie orkiestra.
Kościół poniemiecki i kolejny ołtarz.
Chór.
Młodzi dzwoneczkowi :}
Kolejne poczty sztandarowe.
Dziewczynki sypiące kwiatki.
Ujęło mnie spojrzenie tej mniejszej. Pamiętam jak sama sypałam kwiatki:D
Iść ciągle iść w stronę słońca....
Dzyń-dzyń.
I drugi Zdunowski kościół.
orkiestra po raz trzeci!. sprzedane!
Ostatni ołtarz.
KONIEC.

Zdjęcia i ten reportaż na prośbę pani Eli K.

Uroczystość Ciała i Krwi Pańskiej (potocznie zwana także Świętem Ciała i Krwi Pańskiej, a w tradycji ludowej: Boże Ciało) – w Kościele katolickim uroczystość liturgiczna ku czci Najświętszego Sakramentu. Wierni szczególnie wspominają Ostatnią Wieczerzę i Przeistoczenie chleba i wina w Ciało i Krew Jezusa Chrystusa. Pamiątkę tego wydarzenia Kościół Katolicki obchodzi także w Wielki Czwartek, wtedy jednak rozpamiętuje się także Mękę Jezusa Chrystusa, uroczystość Bożego Ciała natomiast ma charakter dziękczynny i radosny. W Polsce obchodzi się ją w czwartek po Uroczystości Trójcy Świętej, a więc jest to święto ruchome, wypadające zawsze 60 dni po Wielkanocy. W niektórych krajach przenoszone jest na kolejną niedzielę.
(źródło: Wikipedia.pl)

No Comments »

"Nigdy nie zapominaj najpiękniejszych dni twego życia! Wracaj do nich, ilekroć w twoim życiu wszystko zaczyna się walić".
-Phil Bosmans -Radość



I znów mam ERRROR!

korzystam z wakacji i gubię coś po drodze.
Od czerwca trafiam do kieratu z którego wyjdę dopiero po 65 roku życia. O ile dożyję.
Oficjalnie bezrobotna od wczoraj a od piątku z kwitkiem.
Co to ja jeszcze chciałam?
Ach, wróciłam do książek. WRÓCIŁAM!
na kolejny już dobry początek Edgar Allan Poe - "Opowieści niesamowite"
i Ken Kesey - "Lot nad kukułczym gniazdem".
Dziś urodziny w rodzinie. Idę kupić Tacie rybkę.

No Comments »

Jest tak lekko...
Moja pierwsza próba z chłopakami ze Scars. Oczywiście ja w roli foto, bo jakżeby inaczej ?
Klimat tego miejsca jest niesamowity!
A dzięki ich specyficznym charakterom jest jeszcze bardziej odjechany w kosmodrom.
Sowa.
Fajne widoki za oknem. Za wszystkimi oknami ;)
I na podłodze też całkiem interesująco ;)
A to dzieło Ernesta. I jego gitara przy okazji.
I SCARS w całej okazałości, czyli chopaki robią ciuchcie.
Miało być jak z plakatu Władcy Pierścieni :>
Eee, zostawię bez komentarza.
I swojskie klimaty.
Nigdzie się nie spieszę...
A po ciężkiej pracy należy...
... dobrze się zabawić ;>
Nie wiem, co to tam robi, ale zaintrygowało mnie okrutnie.
Podczas gdy w środku odbywała się poważna próba...
... na zewnątrz Hubert szedł koło koparki i dał się nabrać :>
Podoba mi się to zdjęcie. Chwilę później przyszła reszta zespołu i zrobiło się grupowe śpiewanie :D
Ernest i Bzdęgol.
Hubert, Sowa i Kryna.

Czyli kilka (normalniejszych) scen z piątkowego popołudnia ze SCARSami :}
Mam tą przyjemność być ich fotografem póki śmierć (lub jakieś pierdoły) nas nie rozdzielą ;)
Jeśli myślicie, że to ja jestem szalona, to chyba nie znacie ich! Miło tak czasem oderwać się od codzienności i wyprowadzić Azora na spacer ;>
Endżoj.
Chyba starczy na jakiś tydzień, pół, dwa dni.
Kava posłodzona. Bierzcie i pijcie. Byle nie do mnie.

PS. Musze, no muszę se tu zapisać :>
Muflon dzisiaj zaniemógł i krtań mu powiedziała
"Dotąd, nie dalej. Tu zapora dla Twoich nadętych fal"
i nie usłyszeliśmy ani jednego kawałka z jego su-hu-hu-pe-her repertuaru. Za to przez całą godzinę brzmiał co najmniej jak Lord Vader :D

No Comments »

Liryka śmierci.
1.
2.
3.
4.
5.
6.
7.
8.
9.
10.
11.
12.


... i pełno tych nienazwanych, które nie mieściły się w kadrze. Niewątpliwie ujmujący był strażak niosący na rękach psa. Niewątpliwie ten pies już nigdy nie wróci do domu. Niewątpliwie nie ma gdzie wrócić.

Zduny, 15.05.2008