2 Comments »

Dziś tylko piosenka, która zawsze i wszędzie jest niezwykle aktualna i niezmiernie mnie raduje. Tak, chciałam sobie ten dzisiejszy dzień tu wspomnieć w taki a nie inny sposób, bo był to dzień magiczny. Pełen tajemniczych spojrzeń, uśmiechów, niedopowiedzeń i puchatych chomików biegających od ucha do ucha i topiących się w żołądku. Jest cudnie, kolorowo. Ja nie śpię, ja śnie...
Piosenka oczywiście z cudownej płyty Muzyki Końca Lata o tytule "Muzyka Końca Lata". Z dedykacją dla Cristiana, jedynego meksykanina którego znam i który uczy się polskiego a z którym nie mogę porozmawiać z racji braku mikrofonu :)

FENOLOFTALEINA


G C
Jutrzejszy dzień zaskoczy cię;
obfity poranek chleb z masłem;
szklanka herbaty dwie kostki cukru;
za długi paznokieć śpioch w oku.

D e a h
tylko jedna chwila
jak fenoloftaleina zabarwi dzień.

G C
jutrzejszy dzień zaskoczy cię;
długie godziny myślowy zlew;
rozsadza zapach smażonych mew;
ach kiedy się skończy jutrzejszy dzień.


Ah, i nawet Czarna Mamba już mi dziś nie straszna ;)) wiem, wszyscy jesteśmy beznadziejni:D

No Comments »

We are the champions!
Po co się męczyć i biegać za piłką, skoro puchary można mieć tak, o, od ręki?:>
Gdzie jest impreza, tam jest Kamil. Postrach szkoły. Świątek, Piątek, wesele, pogrzeby chrzciny, imieniny, Kamil jest niezawodny i niezastąpiony, a kiedy trzeba i w zęby da!
Ostatnie poprawki i rozrysowywanie techniki (ewentualnie alternatywny tytuł: odrabianie zadania domowego z wuefu)
cóż za nieziemska interwencja bramkarza!
Ale radość w oczach:>
I dwie bezbłędne komentatorki. Boki zrywać.
Dwie drużyny pierścienia.
Frodo Baggins i reszta drużyny
a to mój ulubiony widok z trybun. Tam daleko, za drzewami toczy się normalne życie, z normalnymi ludzkimi tragediami, problemami i szarością. Tam daleko, prosto tą drogą jest mój dom. Tak Dareczku, mniejszy niż Twój pokój, ale mój.

No Comments »

Zuo czai się wszędzie!
Dziewczyny z grupy tanecznej przy ceramie tańczą podczas przerwy w meczu. o.
Chwila wytchnienia.
Jazda bambry! Jedziecie! <- to hasło reklamowe ma swój początek w pamiętnym dniu kota, kiedy to klasa 1Zia przebrana była za takich trochę bambrów;) no, do obejrzenia w historii kavenawe.
Pierwsze stłuczki x 5 x ten sam pacjent.
...ZUO CZAI SIĘ WSZĘDZIE...
Akszyn-men!
Łydka :>

1 Comment »

The Long december, tak wygląda moje miasto nocą...Kościół w Zdunach z trochę innej perspektywy.
Jak lunatycy wciąż na cienki lód... mimo nieostrości na tej kobiecie urzekło mnie to zdjęcie. tak jakoś.
I tylko tchu mi brak...
Młyn w Zdunach
Ten sam młyn.
Plebania i boskie cienie na jezdni ;}
Jesteśmy tu, ludzi tłum...
A to kościół poniemiecki.
Park. Jedno z urokliwszych zdjęć z dzisiejszego wieczoru
I ten sam kościół z innej nieco strony
Najdłuższa ulica w moim mieście. Łacnowa.
Huśtawki koło moich bloków. Taak.
A to mój najnowszy wynalazko-twór. Jedyny w swoim rodzaju, żaden tam masowy produkt mady by Ikea.
WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE.
Nie wskazane jest kopiowanie motywu, pomysłu, aranżacji, i w ogóle kopiowania bo kopiowanie kogoś jest ble i wcale nie cacy. Nie wiem, co niektórych tak kręci w byciu kserokopiarką no.

Piis end aut!

No Comments »

Mówią, że wulkany drzemią w nas...
Takie moje zabawy w przerabianie zdjęć ala Dzik albo inni ;)) Wiem, że dużo mi jeszcze brakuje, ale pierwsze efekty w miarę zadowalające;} Mam nadzieję, że Madzia nie będzie mi miała za złe, że wykorzystałam akurat jej zdjęcie:} ale aktualnie najbardziej się nadawało na przeróbki:D chętnych na sesje przerabiane foto zapraszam na priv;}