Koszulkowo w WSNHiD.

Niewielka część naszej grupy ze swoimi projektami koszulek. To był długi dzień :D
Twórcze zamieszanie.

Kolejki jak za komuny, ale czekanie wcale się nie dłużyło. W sumie nawet nie wiem gdzie i jak zniknęły te trzy godziny.

Wojak jako Bed Boy :D i jego za mała koszulka :D

Prawie jak Dzień Dobry TVN! na żywo kolory żywsze, fluorescencyjne.

Nasz kącik rzemieślniczy. I jak wiadomo - bałagan na ławce :D

I ja plus moja koszulka :P

I uprowadzenie przez Sprzedawcę Marzeń - Maciulka.
Zdjęcia są pracą wspólną(głównie Agaty i Maćka), ale nie byłoby ich gdyby nie Agatka B (dla której podziękowania!), która postanowiła targać aparat z Kotlina i polować na wszystko co się rusza.
TUTAJ duuużo więcej zdjęć :)
Ostatni zjazd 5. semestru. Ale ten czas leci. Weekend był po prostu odlotowy. Najpierw spotkanie dot. egzaminu licencjackiego - dawno się tak nie uśmiałam słuchając dr Radosława K., później sprawdzanie materiału Oskarowej koszuli, historia o szklanych oczach, koszulkowanie, i mnóstwo innych śmiechów. Później archetyp sarny, trochę felg, poranne budzenie i opowieści dziwnej treści, picie 'sprajta' przez słomkę i spotkanie z Efką i takie tam atrakcje. Piszę to dla siebie, żeby nie zapomnieć :-)
niedługo więcej aktualizacji.