Malwinowa sesja

Malwina po raz pierwszy, dobrze jej z akordeonem i w takich klimatach, IHMO. Jedyne co tu nie pasuje, to drzwiczki od tej takiej skrzynki chyba z prundem, ale to już nic na to poradzić nie mogłam ej.

Tu nie mam jakoś pytań:) trochę poprawiony kontrast i podciągnięte kolory. Wszystko w obrębie picassy góglowskiej.

100% kadru, poprawiony kontrast.

100% kadru, bez żadnych modyfikacji typu poprawianie kontrastów, kolorów itd.

"miałeś być przy niej, miałeś być na każdy znak..."
***
Kilka z powyższych zdjęć jest wynikiem naszej ostatniej sesji M&M ;) Pewna w tym zasługa także Piotrasa, dzięki któremu zdecydowałam jednak iść i nie żałuje ;) Pozdrowienia dla tych wszystkich, dzięki którym ten wieczór okazał się nie być jednym z wielu. Innymi słowy, dzięki za to, że uhihrałam się jak norka na moście.
Hm, wymieniłabym z imienia ale nie wiem, czy dam rade;)
Fenkju Malwa, Arek, Kolega-którego-imienia-nie-pamiętam-a-który-pomaga-lepić-w-strażnicy-balony (teraz mi się przypomniało, że to chyba Łukasz jest;), tajemnicza Pani Ello, noo, to by było na tyle;)
aa, Sokół, weź już skończ głupio pier*** w komentarzach, bo to naprawde staje się nudne. Skoro coś Ci się nie podoba to po prostu nie właź na mojego bloga i tyle. Nikt Cię tu nie trzyma i nie zaprasza. Innymi słowy get the fuck off.