No Comments »

Z innej beczki
Mam taką samą ręke jak Żebrowski ;)
i Arafatke jak Arafat
Bytka albo ne bytka, oto je zapytka?
Ja tańcze, a niebo gra...
Apropo grania, zna ktoś może tego pana? bo fajnie se grał, na tych no, tym czymś ale nie wiem gdzie szukać tego typu muzyki. odsyłanie mnie do gógli uznam jako ignoranctwo.

No Comments »

Zwierzęta Gminy Rewal
Taki pan co sobie spacerował miał takiego psa. Fajny, pewnie dwa wiadra kotów zjada na śniadanie.
a tutaj siedział lisek, cały dzień i kolejny też. i on albo był wściekły, albo zjadł gofra ze śmietaną.
Kot w Międzyzdrojach. Strasznie arogancki swoją drogą.
Piaskowa Łyba z pozdrowieniami dla Mundasa :-D
Mewa. Taki fotkowy luk zza plecków. czy jakoś.

No Comments »

Wakacje w Niechorzu.
Lubię wracać...
siła złego na jednego.
ta tarara ra raa. (po głowie chodzi mi nella fantasia)
Boja. (żuję sobie kawe w ziarenkach, taką z makro za 3,60zł 250gram)
plaża, zmierzch. (skończyłam żuć kawę ale w słuchawkach nadal ta ra ra ra raaa, nella fantasia)
morze i fale i pale i terefere (przed chwilą uhihrałam się jak norka, bom znalazła na jutubie taki jeden filmik z kukiełkami tzn, te cienie takie;) jak ktoś zainteresowany niech pisze w yutuba "kukiełki"

1 Comment »


Historia pewnej znajomości część 2.
podtytuł
"O trzech takich co nosili;) butelki (%)"

Gdzie się podziały tamte prywatki, gdzie te butelki? gdzie tamta woda mineralna z krystalicznie czystych źródeł Nałęczowa?
A co my tu mamy?
Jedna flaszka, druga flaszka...
... i też trzecia kurde bele, leci.
Muzeum stoi zupełnie puste nocą, kurzą się dookoła rupiecie...
Wracamy chwiejnym krokiem, po okrążeniu nad ranem, po schodach na piechotę raczej rady nie damy... (nie daliśmy ;)
...

Ciąg dalszy nie nastąpi.

...

Te wszystkie czary mary wyżej, to tylko i wyłącznie efekt wakacyjnego spożytkowania i umiejscowienia nudy w jedno konkretne działanie. Grupa M&M's mejking-bajkowing-naklejking-na-balooning wkroczyła do akcji i ma się zupełnie dobrze. No może poza tymi wszystkimi szaleństwami, które niekiedy przychodzą do głowy kiedy od samego rana, od 10 wdycha się woń kleju w tubkach (który swoją drogą nie wonieje ni hu hu) i czarnego markera marki BIC. Jest super:D kolejnym etapem będzie ozdobienie reszty z 5 balonów i wypuszczenie ich w powietrze w pewną cudownie pogodną sierpniową sobotę.

Pozdrowienia dla Malwiny, która robiła mi zdjęcia (jakby ktoś nie zauważył, to nie dałabym rady zrobić sobie zdjęcia wykadrowanego, na którym sama się znajduje o.) i z którą naprawdę fajnie mi się współpracuje:)
Dla Darka, za to, że musiał znosić mój RA. (Rzepowy Atak) mam nadzieję, że żyje i ma się dobrze, bo różnica 5kg może niekiedy źle robić na kręgosłup ;)
no i tych wszystkich innych których po prostu nie chce mi się wymieniać.o. albo za dużo ich żeby wymieniać:}

No Comments »

Historia pewnej znajomości...

Jak już wiadomo, Włóczykij to mój idol z dzieciństwa, więc postanowiłam z Malwiną wrzucić go też na ten taki duży balon:} no i oto jest:) Trzeba było go ubrać jakoś, żeby nie świecił golizną po oczach ;)
No ej co, małe ciach czarnym markerem i włala.
Akkkuku:D 100% kadru, żadnych montaży i tak dalej. Ten Włóczykij naprawdę jest takich rozmiarów:)

"w myślach chodź tu do mnie

Poczuj się swobodnie,

Przy mnie bądź, a przy mnie bądź!

A teraz chodź tu do mnie

Poczuj się swobodnie,

Przy mnie bądź, a przy mnie bądź."

ajajaj, w tym momencie zawsze kojarzy mi się taka jedna osoba... hehe:>
I tutaj historia kolejnej balonowo-muminkowej znajomości ;)


cdn.