Więc nie bój się deszczu...
Aerials in the sky... a chwilę wcześniej pod tą jarzębiną fotografowałam niemiecką delegację ;) dzięki Bogu, przed nalotem.
Szczęśliwi czasu nie liczą ponoć. Na miejscu tych wróbli też bym nie liczyła. Na swoim póki co też nie liczę :)
I kolejne mnóstwo ptaków. Wszystko ustrzelone tego samego ranka. Na zdunowskim rynku. W ramach stażu bieganie za delegacją niemców. Sympatycznie mimo wszystko :) i bieganie i pogoda i Niemcy i delegacja. o ciastkach w piwnicy nie wspomne;DAgatko,
ten post jest w całości dedykowany Tobie. Bo ptaszki to radosne stworzenia. A Tobie jest smutno. Więc moje przykazanie na dziś. Otwórz okno, posłuchaj jak ptaszki śpiewają (a zapewniam Cię, jest ich mnóstwo:>) a jak Ci się który spodoba, to go łap i hop. Jest Twój;} albo wiesz co? po prostu łap sobie te ptaszki i ciesz sie nimi :) Bo na starość to one będą jeno tylko ćwierkać cinko.
i wiesz, alleluja i do przodu ;D




















