No Comments »

Dni Zdun 2009: Alicetea
Alicetea w prawie pełnym składzie (mam na myśli zdjęcie, niestety nie udało mi się zmieścić tutaj pana od garów, cóż)
Piekielne światło.
Całkiem sympatyczne światło.
a ten pan prywatnie jest nauczycielem wuefu i zwalnia przez telefon swoje uczennice. Polubiłam go: )
I poważne zdjęcie pana, który był całkiem sympatyczny i chłodził się napojami z lodówki.
Ten z kolei kolega przypominał nam kogoś... po tych kilku chwilach w jego towarzystwie wiem jedno - ma swój świat, swoje kredki i to mnie w nim ujęło :}
z boku sceny widok też niezły.
I Fredek - władca kredek. Miły z niego gość :) i choć ma włosy dłuższe ode mnie, to całkiem fajnie wznosiło się z nim bursztynowe toasty. 
Niestety... pogoda nie dopisała, ludzie nie dopisali, chociaż chłopaki dopisali na maxa. Ech no, może innym razem dopisze i nasza wieś? :)
Imprezunia.
Jak to bywa po koncertach, czasem się trzeba troche rozerwać. I tu latanie na rozerwanie.
Kopciuszki ;>
___________
podsumowanko pierwszego dnia Zdun. 
Gdyby nie pogoda - byłoby git x 8 a tak było po prostu git.
koniec podsumowanka pierwszego dnia Zdun.
ps. chłopaki, dzięki za to kolorowe, urwane coś;) mam napady spazmatycznego śmiechu za każdym razem kiedy przypadkowo wypadnie mi to z kieszeni. Zdjęcia na mejla podeślę wkrótcę, muszę się uporać z kilkoma rzeczami, które jak zwykle zwaliły mi się na głowę nagle (nagle - z jakieś pół miesiąca temu... ech;)
no. to ech :}

No Comments »

Secret Garden.
Pierwszy raz z Żabą na zdjęciach po dosyć długim zawieszeniu w naszej znajomości.
Wsiąść do pociągu byle jakiego...
Nie dbać o bagaż, nie dbać o bilet...
Ściskając w ręku kamyk zielony...
patrzeć jak wszystko... 
zostaje w tyle...
Fajny budynek znaleźliśmy za stacją pkp. Zdewastowany i otagowany, że hej, ale z charakterrrkiem.
 Jesteś mgłą stań na peronie znajdę Tobie miejsce w wagonie...
Znalazłeś klucz?

______________
Dawno-nie dawno byłam na zdjęciach z Ewą, teraz przyszła kolej na Natalię. Dosyć spontaniczny spacer i zdjęcia, efekty jednak podobają sie obu stronom. W planach trochę bardziej skomplikowane i wymagające zdjęcia. Zbieram chętnych, szukam pomocników i motywów. W najbliższych dniach wybieram się do biblioteki do działu książek dla dzieci szukać inspiracji :) bo nie ma lepszych światów magicznych niż te, które można spotkać w opowieściach dla dzieci. Tych starszych, z czasów mojego dzieciństwa ;> bo nie mówię tu rzecz jasna o produkcjach typu teletubisie.

Wkrótce zdjęcia z Dni Zdun 2009. Mam drobne opóźnienia w dodawaniu zdjęć ostatnimi czasy. Pierwszy dzień Dni Zdun za nami. Alicetea dali czadu i generalnie było naprawdę zabawnie. Zdjęcia później. Przede mną The Postman, Maraquia i Mezo. Z tych trzech najbardziej pozytywnie nastawiam się na Postmanów. ew. Mezo, chociaż wiem już teraz, że będzie ruszał się za szybko i z fotografowaniem go będzie kiepsko ;) 
ech. 
Niech żyją koncerty.

No Comments »

Dni Krotoszyna - dzień drugi.
Paprika Korps!
Paprika Korps po raz drugi.
Paprika Korps po raz trzeci.
Paprika Korps po raz czwarty.
Wiwatujące tłumy.
I Junior Stress. Osobiście (pomimo tylko jednego zdjęcia tu) muzyka zaprezentowana przez Junior Stress podobała mi się zdecydowanie bardziej niż to, co zaserwowały Papryczki. Reszty koncertów nie widziałam, bo zrobiło się zimno, odrobinę stypowato, więc pojechałyśmy do domu. Dzięki B. i M. za wejścióweczkę.

No Comments »

Dni Krotoszyna 2009
1
2. Podoba mi się ta radość na twarzy gitarzysty.Let's rock!
Przerywnik parasolowy :)
zniknęła gdzieś złota brama, przez którą miałam przejść...
no.
Z "TYCH" to mi się podoba.
Ładne światełko było.
I pamiątkowy misiu sympatycznie pozujący na klawiszach.

Jako iż podczas trwania koncertu obowiązywał zakaz fotografowania (swoją droga nie pojmuję dlaczego... w końcu są to osoby publiczne podczas wykonywania swojej pracy...) ograniczę się do niezbędnego minimum i nie będę sypała słowami kluczami :}

Endżoj.

1 Comment »

Say something how well you are?
Pod takim hasłem upłynął mi dziś dzień. Jest 22.56, skończyło się szkło kontaktowe, a ja mam w głowie takie przyjemne uczucie dobrze wykorzystanego dnia. Dzięki Arek, bo w głównej mierze to dzięki Tobie :} Powrót do przeszłości? z przyjemnością. Czekam na kolejne spacery...
Ta sama żabka z fimo, co wyżej plus kwiatek - jeden z projektów kolczyków. Bardzo sympatyczny materiał do obróbki :)
Dwie żabki z fimo :D i zdjęcie zrobione lustrzanką. Pierwsze - tu zdziwienie - telefonem ;) cóż no.
Żabki wy moje, trzymajcie się.
Tą żabkę dedykuję Ani, która musi siedzieć w półcieniu, ale wie, że warto:) no i na pocieszenie (ja wiem, że to małe pocieszenie w porównaniu ze Szkocją, no ale cóż:D
Rysunkowo. W ramach pomocy siostrze:} i do 10 czerwca wolne, a co :}
Przed kolorem i w kolorze. Temat: kapela ludowa w kubiźmie. Inspiracja naprawdę luźna. Zdjęcia z tablicy korkowej, a dodatkowo sama zauważam dużą inspiracje stylem Grisa Grimliego (który nawiasem mówiąc jest mistrzem groteski rysunkowej i jest rewelacyjny!)
Zdjęcia z telefonu, więc jakościowo kiszka. Może nie tak do końca, ale mimo wszystko:D
Jason Mraz, ołówkiem na płótnie. Aż mam dylemat, czy nie walnąć go w kolorze... może wpierw zrobię ksero/kolejny rysunek? mniejsza.

I na koniec coś dla smaczku:
Dzieło siostry. Pierwsza skibka pyszka. Druga wylądowała na półce od klawiatury, moich spodniach, krześle i podłodze. Kurde blaszka.
Mimo wszystko smacznego :}